wtorek, 19 kwietnia 2016

Praca, praca, praca

Wiem, ostatnio rzadziej się odzywam, za co bardzo Was przepraszam, ale jest to efekt pracy i wielu nowych obowiązków z nią związanych. Wcale nie narzekam na ich nadmiar. Wręcz przeciwnie - jestem szczęśliwy, że je mam, że mogę realizować się w tym, co kocham. Chyba właśnie o to chodzi w pracy, żeby lubić to, co się robi. A gdy dochodzi jeszcze do tego aspekt sprawiania ludziom małych i dużych przyjemności, wypada się tylko cieszyć, że można w takim procesie uczestniczyć. Oczywiście, jako że jest to mój początek, najpierw muszę się we wszystko wdrożyć, poznać zasady, wyrobić pewne nawyki, ale też i dużo nauczyć... Nawet nie przeszkadzają mi czasochłonne dojazdy :)


Prawdą jest, że nie jest to praca zgodna z moim wykształceniem i wcale nie było tak łatwo ją dostać. Jako laik musiałem wykazać się bardzo dużą determinacją (była to prawie godzinna rozmowa kwalifikacyjna), bo w procesie rekrutacji udało mi się pokonać ludzi po studiach w danej specjalności i nawet z dość pokaźnym zawodowym doświadczeniem. Pokazałem siebie z jak najlepszej strony, pokazałem, że będzie to praca związana z moimi pasjami... W końcu ktoś docenił moje starania i wszystko się udało!!! Teraz muszę tylko wszystkich utwierdzić w przekonaniu, że zatrudniając mnie, podjęli bardzo dobrą decyzję.

Dziś jest 19 kwietnia - są to moje urodziny, ale powiem szczerze, w ogóle nie czuję atmosfery, która kiedyś towarzyszyła mi takiemu świętu... Mam w pracy wolne, ale tak się złożyło, że do godziny 17-18 będę w domu całkowicie sam - nawet nie mam ochoty jakoś się przygotowywać, bo to nie ma sensu... Upiekłbym jakieś ciacho, ale nie mam za bardzo dla kogo... Z moim Skarbem też spotkam się dopiero wieczorem i to albo u Niego, albo gdzieś na mieście - wszystko zależy od pogody. Cały czas dostaję jakieś życzenia, ale pewnie gdyby nie przypominania Facebooka, to praktycznie nikt nie pamiętałby o tym, że akurat dzisiaj mam urodziny. Ja jednak jestem tradycjonalistą i prowadzę kalendarz, w którym mam wszystko zapisane, chociaż i tak zawsze staram się pamiętać najważniejsze dla mnie daty.

Powoli zbliża się południe, a ja nadal chodzę po domu w bokserkach i koszulce do spania. Najśmieszniejsze jest to, że dziwię się partnerowi, że on tak robi :) dzisiaj ja też mogę!!!

8 komentarzy:

  1. W takim razie najlepszego i sukcesów w pracy.
    Ja nie obchodzę urodzin, ponieważ nikt o nich nigdy nie pamięta - taki los nie pijących hehehe.
    As

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. U mnie na szczęście część zawsze pamięta :)

      Usuń
  2. Wszystkiego najlepszego!!! :) ja uwielbiam chodzić w bokserkach i koszulce do spania, to najlepszy z możliwych stroi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :) to chyba taki nauczycielski strój domowy :P

      Usuń
  3. Wszystkiego Najlepszego :) Ja też urodziny spędzam w domownikami, znajomi piszą życzenia bo face im przypomina, Misio jak może to jest ze mną. Ja teraz dorabiam i robię to co lubię. Dużo chodzenia, ale kocham to robić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki :) czyli prawdą jest, że jeśli lubi się swoją pracę, to wszystkie obowiązki jakoś tak łatwiej się ogarnia...

      Usuń
  4. Cieszę się, że możesz spełniać się w zawodzie. Ja co prawda nie pracuję w zawodzie, ale lubię swoją prace za ludzi i atmosferę, mam chęć zostawiać po godzinach i przyjeżdżać wcześniej :) Od razu lepiej się pracuje. Trzymam kciuki ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No właśnie nie w zawodzie, a za to zgodnie z zainteresowaniami :P

    OdpowiedzUsuń

Nie krępuj się - komentuj, sugeruj, zostaw po sobie ślad...