poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Gdzie znaleźć drugą połówkę?

Gdy jest się gejem wcale nie jest tak łatwo znaleźć partnera. W odróżnieniu od heteroseksualnych kobiet, my nie możemy z góry zakładać, że prawie każdy mężczyzna jest nasz. Gdzie w takim razie można spotkać drugą połówkę? W internecie czy na żywo? Pewnie takie tematy powstawały już nie raz, ale postaram się przekazać Wam mój punkt widzenia.

Podstawowym miejscem, gdzie spotykamy innych gejów, jest szeroko pojęta ulica. Na ulicy, w tramwaju, w autobusie, w szkole, na uczelni czy w pracy - wszędzie tam możemy trafić na kogoś takiego jak my. Oczywiście nikt nie ma wypisanego na czole hasła "Jestem gejem", więc często bywa tak, że nawet o tym nie wiemy. Chociaż czasami jest tak, że gdy spojrzenia się spotkają wszystko już wiemy. Ja raczej nie nie zaryzykowałbym przypadkowego podrywania heteryka - w tym momencie spaliłbym się ze wstydu. Takie ryzykowanie może się też skończyć różnie - od przyjęcia tego jako komplement aż po agresję słowną i fizyczną. Jeśli jesteście odważni, a Wasz gej-radar z dużym prawdopodobieństwem wyczuwa, że ten ktoś jest gejem, to możecie "uderzać". Jak rozmawiać? Recepta jest prosta - bądźcie sobą! Nikogo nie udawajcie!

Możecie także wybrać się do branżowego klubu - niestety takie istnieją tylko w dużych miastach. Ja jakoś nie należę do ludzi imprezowych, więc za takimi miejscami za bardzo nie przepadam, ale kto wie, może kiedyś z partnerem jeszcze je polubimy... Pewnie pomyślicie, że wszyscy szukają tam tylko dobrej zabawy i kandydatów na szybki seks. To nie jest prawda - tacy ludzie po prostu trafiają się wszędzie. Wbrew panującej opinii, w branżowych klubach nie są oni większością. Oczywiście, idąc do takiego klubu w celu znalezienia drugiej połówki trzeba już na samym początku postawić sobie granice, trzymać się pewnych wewnętrznych zasad i nie dać się zwieść notorycznym podrywaczom. Miejcie oczy szeroko otwarte, bo potencjalna druga połówka może siedzieć lub tańczyć bardzo blisko Was.

Na czacie tak naprawdę bardzo trudno znaleźć kogoś, kto szuka związku i tak zupełnie szczerze, to takich miejsc nie polecam. Ze względu na totalną anonimowość czaty nie sprzyjają budowaniu stałych relacji z kimkolwiek - chyba, że chodzi o seks-układ :P Wygląda to trochę tak, jak szukanie igły w stogu siana... Bardzo podobnie wszystko wygląda z użytkownikami Grindra, więc o nim rozpisywać się nie będę. Chociaż bardzo podoba mi się informacja o czasie jaki potrzebujemy, by dotrzeć do drugiej osoby. Pomysłowe!

Portale randkowe jak Fellow, PlanetRomeo czy Kumpello oczywiście posiadają tysiące profili gejów. Takie portale to chyba najpopularniejsze miejsca do łączenia homoseksualistów w pary. Także Facebook oferuje nam wiele grup, którymi członkami są geje. Może czasami warto do kogoś napisać? Prawdę mówiąc, to nie wyobrażam sobie, jak wyglądało szukanie drugiej połówki w świecie przed dobą Internetu. Ja i mój partner poznaliśmy się na Fellow, więc osobiście mamy do tej strony wielki sentyment. Na portalach zawsze trzeba stworzyć profil (to, co wpiszecie w kolejne rubryczki, pozostawiam Waszej inwencji i zachowawczości). Zawsze trafiają się propozycje seksu - można je zignorować lub podziękować i nie skorzystać (w końcu szukacie drugiej połówki). Będą osoby, z którymi będziecie prowadzić luźne i takie poważniejsze rozmowy. Pamiętajcie, że niepowodzenia nie mogą Was zniechęcić. Nie ma nic gorszego, jak się poddać! W końcu traficie na tego jedynego. Jak tutaj rozmawiać? Taka sama recepta - bądźcie sobą! W spotkaniu "na żywo" i tak wszystko wyjdzie na jaw.

Tak więc, jeśli już macie partnera, to cieszę się razem z Wami, a jeśli jeszcze nie macie, to zabierajcie się do roboty - mamy w końcu wiosnę! Wszystko budzi się do życia!

9 komentarzy:

  1. Oto jest pytanie. Jednej recepty nie ma. Szukajcie, a znajdziecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od tego, jaką jest się osobą - skrytą i nieśmiałą czy otwartą i przebojową.

      Usuń
  2. My też poznaliśmy się na fellow. Jednak przyznam się, że nie lubię tego portalu randkowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My już drugiego dnia znajomości skasowaliśmy nasze konta na Fellow. Teraz żałujemy, że zrobiliśmy to tak szybko, bo chcielibyśmy przeczytać nasze pierwsze rozmowy, ale nie mamy jak do tego wrócić. Trochę szkoda...

      Usuń
    2. My sobie je skopiowaliśmy i mamy w worldzie pod hasełkiem. My po tygodniu bycia na fellow zamknęliśmy konta. Mnie fellow groził uśnięciem konta za wysyłanie linków odnośnie Bloga, dlatego ich nie lubię. Nie są przyjaźni nastawieni do ludzi.

      Usuń
    3. My to zrobiliśmy pod wpływem chwili. Wiesz, na Fellow też mają jakiś regulamin i swoją misję - Ty robiłeś reklamę, a w biznesie za reklamy się płaci :) hehe

      Usuń
    4. To oni też teraz powinni nam zapłacić za używanie nazwy fell...którą tu piszemy. Planet Romeo nigdy się nie czepiał i tam się wypromowałem.

      Usuń
  3. ja z moim poznaliśmy się na kumpello :] ja właściwie lubiłem portale randkowe - poznałem tam kilka ciekawych osób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z nikim kontaktu nie utrzymywałem, oczywiście oprócz mojego partnera :D chociaż kiedyś zastanawiałem się, jak im się powiodło...

      Usuń

Nie krępuj się - komentuj, sugeruj, zostaw po sobie ślad...